Co Zrobić z Nadmiarem Energii u Dziecka

Skąd ono bierze tą energię?” – pytamy, patrząc na dziecko, które już kolejną godzinę biega, skacze, śmieje się i… wcale nie wygląda na zmęczone. Na początku cieszymy się więc, że nasz maluch jest taki aktywny, energiczny i ruchliwy. Cieszymy się, jeśli… nie robi tego w domu, biegając i skacząc po pomieszczeniach, niszcząc domowe sprzęty, meble i pamiątki.

 

Temat nadmiernej energii u dzieci jest bardzo popularny i często dostaję od Was pytania, związane z radzeniem sobie ze zbyt aktywnymi i żywiołowymi pociechami. „Co robić, by uspokoić takie energiczne dziecko?”, „Jak sprawić, by dziecko posiedziało spokojnie, zamiast biegać i skakać?” – pytacie.

 

Napisałem ten artykuł jako odpowiedź na Wasze wątpliwości i nakreślić zarówno przyczyny nadmiaru energii u dziecka, jak i sposoby, pozwalające na radzenie sobie z takimi zachowaniami.

 

Bez czarodziejskiej różdżki

Wielu rodziców zwraca się do specjalistów z prośbą o pomoc przy wychowaniu nadmiernie pobudzonego dziecka. Pragną, aby pedagog czy psycholog niczym czarodziej, posiadający różdżkę, zaczarował ich dziecko. Niestety, to nie działa w ten sposób.

Nie można zabrać od dziecka energii i sprawić, by zamiast biegać i skakać, spokojnie się bawiło lub siedziało przy stole w czasie rodzinnych przyjęć. Możemy jednak zadbać o to, aby posiadana przez syna czy córkę energia została… inaczej spożytkowana. Nie należy jej tłumić, a jedynie rozładować w sposób kontrolowany.

 

Interesujące?

W takim razie zapraszam do zapoznania się ze sposobami kierowania energii dziecka na właściwe tory.

 

Daj ujście energii dziecka

Zacznijmy od przykładu.

Wracasz po południu z pracy i marzy Ci się spokojny wieczór w domowym zaciszu, a już po przekroczeniu progu widzisz swoje dziecko, biegające po pomieszczeniach, raz po raz dotykając brudnymi od ciastek rączkami jasnych ścian…

– Nie biegaj, usiądź z nami, pooglądaj książeczki… – próbujesz zachęcić swoje dziecko do spokojnego spędzenia czasu, ale na próżno.

 

Niereagowanie na polecenia nie zawsze oznacza brak posłuszeństwa. W tym wypadku przyczyną może być fakt, że Twoje dziecko naprawdę… potrzebuje ruchu! Zabraniając dziecku biegać, za chwilę możesz spodziewać się, że maluch zacznie skakać po meblach lub krzyczeć.

 

Wulkan energii

Energia, która drzemie w małym człowieku przypomina wulkan. Nie da się go zatrzymać. Można jednak skierować tą energię w odpowiednią stronę, nawet tą, która nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz sprzyja rozwojowi dziecka.

 

Energia pomocna w rozwoju

Jak radzić sobie z nadmiarem energii u dziecka w praktyce? Podam Ci kilka wskazówek, dzięki którym będziesz wychowywać swojego małego odkrywcę jeszcze świadomiej i bardziej odpowiedzialnie.

 

Tłumienie energii jest błędem.

Jeśli nie masz w mieszkaniu warunków, by taką aktywność mu zapewnić, zabierz je w takie miejsce, gdzie może się wybiegać i wyszaleć. Ustal jednak zasady:

„W domu nie biegamy. Dziś pójdziemy na boisko/do parku/lasu i tam będziemy mógł biegać”.

 

Wiele dzieci z nadmiarem energii, rozładowuję ją wieczorem jak jest pora spania. Po takich pobudzających zabawach nie ma mowy o spaniu. Aktywne zabawy pełne ruchu, zapewniaj w dzień a wieczorem zabawy wyciszające. Jak Twoje dziecko ma taki nadmiar energii to takie aktywne zabawy spowodują, że dziecko się wyciszy.

 

Doskonałym pomysłem jest również forma niespodzianki, kiedy nie mówisz dziecku gdzie pójdziecie, ale zaznaczasz, że będzie mogło tam biegać, skakać i szaleć. Dzieci uwielbiają niespodzianki, a atmosfera radosnego na coś nowego i nieznanego sprawia, że są podekscytowane.

 

W tym konkretnym, wyznaczonym przez nas miejscu trzeba pozwolić dziecku na to, czego nie może robić w domu. Jeśli na przykład zabraniamy mu biegać w mieszkaniu, wybierzmy takie miejsce, w jakim bieganie jest możliwe. By dziecko mogło robić to co lubi i czego potrzebuje.

 

A może pójdziesz o krok dalej, zapisując dziecko na basen, do szkółki piłkarskiej, na rytmikę lub zajęcia z karate? Dziecko z pewnością spożytkuje tam energię i dodatkowo spędzi czas z rówieśnikami. Ponadto, taka aktywność może stać się początkiem wielkiej pasji. Z pewnością jako rodzic będziesz z przyjemnością patrzeć, jak Twój energiczny maluch biega za piłką po boisku lub trenuje sztuki walki. W ten sposób prawo do aktywności nie zostanie mu odebrane, ale jedynie skierowane na właściwe tory, pozwalając tym samym na wspomaganie rozwoju Twojego dziecka.

 

Podobnie wygląda to w przypadku krzyku.

Oczywiście, dziecko nie musi krzyczeć w domu. Zabierz je więc w miejsce, gdzie będzie mogło dać upust emocjom. Niech będzie to łąka lub pole za miastem, w jakim nikomu nie będzie przeszkadzał nadmierny hałas. Możesz pokrzyczeć razem z nim. Tobie również pomoże to rozładować nadmiar energii i emocji. Możecie stanąć jakiś dystans od siebie i wołać do siebie nawzajem. Dzieci uwielbiają takie zabawy.

 

Zrozum zachowanie swojego dziecka.

Każde zachowanie dziecka ma konkretną przyczynę. Jeśli ją poznasz i zrozumiesz, będziesz wiedział jak poradzić sobie z zachowaniem, nierzadko wynikającym z okresu rozwojowego, w jakim znajduje się Twoje dziecko. Dla wieku przedszkolnego i szkolnego jest nim właśnie nadmiar energii.

Dziecko próbuje ją spożytkować w znane mu sposoby. Jeśli ich nie akceptujesz, wyjdź z inicjatywą. Pokaż dziecku, jak pożytecznie wykorzystać nadmiar energii, rozwijając w nim nowe pasje i zachęcając je do aktywności, która przyczynia się do jego rozwoju na wielu polach.

 

Dzieci nie rodzą się z pomysłami na kreatywne rozładowanie energii. Pozostawione samo w sobie dziecko, kieruje swoją energię w stronę najbardziej podstawowych sposobów jej rozładowywania, czyli w bieganie, skakanie i krzyk. Nie tłum dziecięcej energii, bo jest ona czymś pięknym i wyjątkowym. Pokaż mu jednak jak można się bawić i ciekawie spędzać czas.

 

Na zakończenie chcę Ci powiedzieć, że jeśli dziecko będziesz tłumic w dziecku, jaką kol wiek energię to ono samo na pewno znajdzie sposób by ją rozładować. Może minąć sporo czasu, może to być inne miejsce. Tłumienie energii zawsze przynosi odwrotny skutek od pożądanego.

Marcin Raszka

Chcesz wiedzieć więcej?

Zajrzyj do moich bezpłatnych poradników.

Kliknij tu aby przeczytać

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *