Mity o Wychowaniu

Mitów o wychowaniu dziecka, jest cała kolekcja. Wybrałem kilka najciekawszych według mojej oceny i opisałem je tutaj. Niektóre możesz już znać, inne mogą być nowością dla Ciebie. Jednak wszystkie są mitami. A mit jak to mit, jest po prostu opowieścią, która ma swój początek nie wiadomo gdzie i nie koniecznie dobrze przekłada się na wychowanie dzieci

 

1. Bezstresowe wychowanie

To jeden z najgłówniejszych i największych mitów o wychowaniu. Z tego mitu rodzi się wiele innych. Wciąż są zwolennicy tej metody. Wielu z nich zrozumie swój błąd dopiero wtedy jak dziecko dorośnie.

Bezstresowe wychowanie bardzo ładnie brzmi, bo nie ma stresu i wszyscy mogą być szczęśliwi. Ktoś pomyśli: bardzo dbam o swoje dziecko i bezstresowo je wychowuje. Jednak w przeciwieństwie do nazwy w tej metodzie nie ma nic dobrego.

Pisałem już o niej kilka razy i mówiłem na konferencji internetowej:

To największa krzywda, jaką możesz wyrządzić dziecku.

Nie da się wychować dziecka bez powiedzenia mu nie i wyznaczania granic. Dzieci będą się buntowały na zakazy i nakazy rodziców nie, dlatego, że dzieje im się jakaś krzywda a dlatego że chcą wyznaczyć swoje kryteria. One nie będą na wszystko się godzić i tym samym nie będą uległe, zwłaszcza dzieci o silnym charakterze.

Rodzice, którzy błędnie to interpretują myśląc, że dziecko komunikuje im, że dzieje się krzywda. Ulegają mu w stu procentach, by było ono zadowolone.

Jednak to rodzice są od wyznaczania granic. Gdyby dzieci się przy tym nie buntowały, wychowanie byłoby proste. A gdyby nie trzeba było wyznaczać granic, rola rodzica ograniczyłaby się do karmienia, zapewnieniu ubrania, i dachu nad głową.

 

2. Rodzeństwo wychowuje się same.

Dzieci nigdy nie wychowują się same. Mamy i taty nic nie zastąpi. Jeśli jest rodzeństwo, lepiej przygotuje się do życia wśród rówieśników. Mogą bawić się same (ale nie cały dzień), uczyć współpracy, dzielenia się i innych pożytecznych rzeczy. Jednak rodziców i uwagi rodziców nic im nie zastąpi. Dzieci do rozwoju potrzebują autorytetu (czyli wzoru) a tego zawsze szukają u rodziców a nie u siebie nawzajem. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy rodzice nie potrafią zbudować autorytetu w ich oczach. Wychowywanie to coś więcej niż dopilnowanie, by nie stała się dziecku krzywda..

 

3. Małe dziecko dużo nie rozumie

W wieku do k 2 lat dzieci wbrew pozorom rozumieją bardzo dużo. Mózg dziecka w tym wieku nie jest jeszcze na tyle rozwinięty, aby rozumieć słowa i je przetwarzać. Jednak emocje już tak. Od pierwszych dni życia potrafimy w pewien sposób wyrażać swoje emocje, które służą do komunikowania się z mamą. Dlatego dziecko reaguje (przeważnie płaczem) jak coś jest nie tak. Mózg dziecka jest jedną z tych części ciała, która nie jest w pełni rozwinięta po urodzeniu i rozwija się najdłużej. Rozwija się wyłapując bodźce z zewnątrz nawet w tak młodym wieku. I od tego zależy również jego dalszy rozwój.

 

Jeżeli w domu będą kłótnie, przemoc, złość, brak miłości, to wpłynie to na jego dalszy rozwój nawet, jeśli jest tak małe i wydaję się, że nic nie będzie pamiętało. Jeśli będzie kochane, inny domownicy będą się do niego uśmiechać i emanować pozytywną energią, to takie emocje również wpłyną na jego rozwój.

 

Emocje są wyczuwalne dosłownie w powietrzu (dziecięce zmysły są bardziej na niewyczulone). Jeśli chcesz namacalnego dowodu na to, wystarczy, że pójdziesz, na którą kol wiek uczelnie w czasie sesji. Wtedy strach wisi w powietrzu i wszyscy się boją. Da się to wyczuć chodząc tylko po korytarzach.

I kolejne mity

 

4. Dziecko powinno być wychowywane w ciszy i spokoju

Kolejny mit, który wywodzi się głównie z nadopiekuńczości. Można z nim przesadzić w jedną i drugą stronę. Rodzice uważają, że jak będzie cisza i spokój, to dziecko będzie spokojne i nie będzie nadpobudliwe. Jednak nie do końca tak będzie. Mózg do rozwoju potrzebuje bodźców. Są takie momenty w ciągu dnia, kiedy naturalnie powinno być cicho, np. gdy mamy porę spania. Ale są również takie, w których jest więcej hałasu np. środek dnia. Wtedy w domu toczą się rozmowy, zza okna słychać różne dźwięki itd. I o takim naturalnym hałasie tutaj mówię. Więc nie ma tutaj sensu mówienie szeptem i zamykanie okien w ciepłe dni ( a takie sytuacje już widziałem), bo zaszkodzi to dziecku. Może to spowodować, że ono będzie się później bało słysząc rozmowy z drugiego pokoju. Dlatego, że będzie nieprzyzwyczajone do takich rozmów.

Małe dziecko, które jeszcze nie chodzi ma bardzo dobrze wyczulony słuch.

 

5. Kobiety bardziej angażują się w wychowanie dziewczynek niż chłopców.

Powodów i teorii źródła tego mitu jest całe mnóstwo. Przypomina mi się pewne powiedzenie, które mówi o kobietach wychowujących synów: Jeśli mężczyzna mówi o kobiecie, że jest najważniejsza w jego życiu, to znaczy że się zakochał. A jeśli kobieta mówi o mężczyźnie ze jest najważniejszy dla niej, to znaczy że go urodziła.

Ktoś może mówić, że chciałby mieć chłopca albo dziewczynkę. Jednak jak dziecko przychodzi na świat, wtedy dla matki jest absolutnie najważniejsze nawet, jeśli urodził się syn, a chciała mieć dziewczynkę. A powodem jest sama ewolucja i natura, która tak nas zaprogramowała, by potomstwo, które zapewnia przetrwanie gatunku, było dla nas absolutnie najważniejsze.

W tym micie są również wyjątkowe sytuacje, ale one wykraczają poza ramy tego artykułu.

Pozdrawiam

Marcin Raszka

Chcesz wiedzieć więcej?

Zajrzyj do moich bezpłatnych poradników.

Kliknij tu aby przeczytać

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *