Reguła Złotej Babci Czyli o Rozpieszczaniu Przez Dziadków

Kiedy byłem na jednym ze szkoleń z alternatywnej komunikacji po raz pierwszy usłyszałem o regule złotej babci. Polega ona na tym, że nagradzamy dziecko za to, że jest, inaczej mówiąc dajemy nagrodę za darmo. Tę metodę stosuje się na początku pracy z dzieckiem, by ukształtować spontaniczność, ale nie o tym chce powiedzieć.

To, co jest ciekawe to skąd ta metoda wzięła swoją nazwę.

Za każdym razem, kiedy dziecko ma w domu ustalone jakieś zasady i obowiązki np. słodycze dostaje sporadycznie, ma obowiązek posprzątania po sobie, wyrzuca śmieci, bajki ogląda o określonych porach lub określoną ilość czasu dziennie itp.

Na czy polega rozpieszczanie przez dziadków?

Jadąc na jeden dzień do babci czy nawet na weekend wszystkie te reguły i zasady wychowania trafiają do kosza. Dziecko ma tam swój mały Disneyland.

Dostaje mnóstwo słodyczy, ogląda mnóstwo bajek, babcia czy dziadek wszystko zrobią za niego, nie musi nawet sprzątać.. itd. Dziadkowie się cieszą i dziecko również jest przeszczęśliwe. W ten sposób dobre babcie i dobrzy dziadkowie zaburzają wizję rodziców.

Po powrocie do domu znów trzeba wszystkie zasady ustalać z dzieckiem, co nie było łatwe za pierwszym razem, a teraz dziecko spróbowało jak to jest mieć wszystko za nic i będzie jeszcze trudniej wdrożyć te zasady.

Tu często pojawiają się problemy w relacji mama, tata babcia, dziadek.

 

Rodzicom nie podoba się, że tak bardzo rozpieszczają swoje wnuki tłumaczą, że chcą nauczyć dziecko pewnych reguł i zasad by miało łatwiej w przyszłości itd. Rodzicom zależy by wszyscy opiekunowie obrali jeden front, by całe wychowanie było spójne.

Takie argumenty Dzidków nie przekonują.

Dlaczego dziadkowie tak rozpieszczają?

Wyjaśnię dlaczego:

Nasi rodzice wychowywali się w czasach innych, często trudniejszych. Nie było tyle słodyczy i innych dobrych rzeczy, które chcieli by nam dać a nie mogli. Przynajmniej rodzice  większości z nas.

Teraz jak mogą dać te wszystkie rzeczy swoim wnukom a na ich twarzach widzą wielką radość to sami odczuwają ogromne szczęście. Pamiętaj o tym jak będziesz tłumaczył dziadkom o rozpieszczaniu wnuków.

Dziadkowie mają prawo rozpieszczać wnuki, ale tylko na tyle na ile pozwolą im rodzice.

 

To rodzice są od wychowania dziecka i oni ustalają co jest dla niego dobre. Dziadkowie, rodzice chrzestni, wujkowie i inni członkowie rodziny mogą pomagać w wychowaniu, ale nie muszą. To nie jest ich obowiązek. Mają takie prawo, ale na zasadach ustalonych przez rodziców. To rodziców obowiązek i jednocześnie odpowiedzialność w wychowaniu dzieci.

Na razie to tyle. Jeśli masz pytania, możesz mi je zadać w komentarzu.

Pozdrawiam

Marcin Raszka

Chcesz wiedzieć więcej?

Zajrzyj do moich bezpłatnych poradników.

Kliknij tu aby przeczytać

 

 

 

 

1 comment for “Reguła Złotej Babci Czyli o Rozpieszczaniu Przez Dziadków

  1. Monika
    8 października 2015 at 09:17

    Witam,Pana artykuły dają do myślenia,czytam i szukam odpowiedzi na problem,z którym od pewnego czasu borykamy się z mężem.Mamy dwoje dzieci w wieku 5 lat i 5 miesięcy,i problem z ta 5-latka.W domu aniołek,pomaga,słucha się,wykonuje polecenia bez ich specjalnego powtarzania,pogodna i miła dziewczynka.Niestety po przekroczeniu progu domu Babci wstępuje w nią diabeł,wszystkie zasady biorą „w łeb”,ignoruje mnie i męża,nikogo nie słucha,jest jeszcze siostra męża,na której córka non stop „wisi”, wszędzie z nią chodzi,nie odstępuje,ale i ja gryzie czy szczypie mimo wielokrotnego mojego czy męża tłumaczenia,że to boli i że tak robić nie wolno.Mnie i męża nie bije i nie gryzie,ale chyba nie zwróciłaby uwagi, że nas nie ma.Babcia proszona o wsparcie dla nas,by nas popierała w naszych tłumaczeniach,śmieje się i tak tłumaczy,żeby tylko córka nie pomyślała,że babcia jest zła,skacze nad córką,i ciągle powtarza jak to u babci dobrze,że takich obiadów to w domu nie ma,że tego czy tamtego to u nas w domu nie ma,góry zabawek rosną,u babci super jest,lepiej niż w domu.Poza tym córka słyszy jak babcia ciągle neguje wszystko co mąż(to jej syn) robi, z pogardą mówi, a po co pojechał do sklepu,a to nie tak robi,a po co to kupił,ciągle jej się coś nie podoba i ciągle tylko krytykuje i neguje,ona jest najlepsza,wszystko robi najlepiej i najlepiej wie.Siostra męża biernie się wszystkiemu przygląda i mówi,że przesadzamy,fajna ciocia przecież,dodała ostatnio,że to nasza córka i my ją wychowujemy,ona nic nie musi.Ok,nie musi,ale mogłaby wesprzeć słowami i zwrócić uwagę córce ,kiedy ta ją szczypie boleśnie,czy brzydko się odzywa,ale… To tak z grubsza i w b.dużym skrócie…CO ROBIĆ by przywrócić dobre, normalne relacje, zmienić zachowanie córki,może Pan mi podpowie,będę ogromnie wdzięczna,z góry dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *