Histeria Dziecka

Dziecko w histerii, to dziś bardzo duży problem niejednego rodzica

Wiem, że u niektórych dzieci pojawia się notorycznie a rodzice nierzadko są bezradni. Obserwując histerię dzieci, widziałem jak jeden drobny błąd uniemożliwiał wyciszenie dziecka. Mówię tu, o błędzie rodziców lub opiekunów.

By zapobiec histerii dziecka, należy podejść indywidualnie do każdego dziecka. Tutaj opiszę jeden ważny błąd.

Za chwilę podam Ci ten błąd, najpierw jednak krótko powiem o tym, dlaczego dziecko w taką histerię wpada.

 

Najczęstsze powody histerii są dwa:

1. Chęć zwrócenia na siebie uwagi przez dziecko

2. Chęć wymuszenia na rodzicach czegoś gdy inne metody zawodzą np. prośba o zabawkę lub coś ze sklepu. Czyli po prostu postawienie na swoim.

W obu przypadkach efekt jest ten sam: krzyk złość, agresja kopanie, rzucanie itd.

 

Wielu rodziców widząc taki stan dziecka, chce jak najszybciej to przerwać i ulega dziecku dając mu czego, chce, bo nie wie, że można zaradzić temu inaczej. A dziecko uczy się podświadomie – jak coś chcesz to wpadnij w histerii, wtedy to dostaniesz.

 

Co zrobić, gdy dziecko ma histerię?

Jedną z metod bez wielkiego karania jest odsunięcie dziecka i powiedzenie czegoś w rodzaju: nie będę teraz z Tobą rozmawiał aż się nie uspokoisz. I poczekać aż dziecko samo się uspokoi i nauczy się podświadomie, że tym sposobem nic nie osiągnie i prawdopodobieństwo pojawienia się takiej histerii w przyszłości spada i o to tu chodzi.

Dziecko zrozumie, że to Ty masz kontrolę nad sytuacją a nie ono. Będzie szukało innej drogi do osiągnięcia celu a Ty pokaż mu, że taka droga jest.

 

Co jest najtrudniejsze w opanowaniu histerii?

Są, to emocje rodzica. Dziecko w histerii wywołuje w rodziców emocje, które mówią mu, że coś się dziecku dzieje. Rodzic instynktownie, by zrobić wszystko, by takich emocji się pozbyć, często ulegając dziecku.

Tym samym pokazując dziecku jak ma się zachować jak rodzic nie chce ulec.

I właśnie, dlatego histeria jest tak trudna do opanowania. Trzeba zapanować nad emocjami.

Metoda może nie łatwa, ale skuteczna a dziecku wyjdzie mocno na dobre. (Tobie również)

A jaki to błąd przy uspokajaniu histerii, o którym pisałem na początku?

Rodzice próbują uspokoić dziecko tłumacząc logicznie by się uspokoiło.

To nie działa i nigdy tego nie rób.

Gdy dziecko jest w histerii nie działają żadne argumenty, żadne prośby, żadne groźby ( tych nigdy nie używaj ) ani żadne przekonywanie.

Dlatego, że szaleje w nim burza emocji i nie będzie Cie po prostu słuchało. A

Żadne słowo, które wyjdzie Ci z gardła nie zadziała! Wręcz przeciwnie wydłuży w czasie wszystko. Wszystko, co powiesz do dziecka w histerii zostanie wykorzystane przeciwko Tobie, jak w filmie o prawnikach i policji. Dziecko wie wtedy, że ma kontrole nad sytuacją, bo to Ty zabiegasz, by się uspokoiło.

Wyjątek tutaj. Powiedz coś w rodzaju: jak się uspokoisz to porozmawiamy. Spokojnym głosem.

Takie słowa jak uspokój się, przestań, idź tam itd. Nie działają, a w dodatku są to polecenia. Polecenia są ostatnią rzeczą, na którą dziecko ma ochotę w histerii. Nie dość, że jest złe to jeszcze mu coś każą. Ignorowanie takiego stanu jest najlepszym sposobem pokazania dziecku, że ta metoda mu nie pomoże.

 

A jak ignorować, gdy dziecko rozrzuca wszystko dookoła?

Wiele osób myśli, że takie zachowanie należy przerwać, że nie można dopuścić, by dziecko czymś rzuciło. Pamiętaj jednak, że dziecko w histerii szuka Twojej uwagi i zrobi wszystko, by tą uwagę mieć. Zrobi wszystko, byś reagował na jego czyny i zachowanie.

Takie zachowanie również należy ignorować. Jak nabałagani, to później będzie musiał posprzątać. I niech to dziecko sprząta a Ty mu pomagasz, a nie odwrotnie.

Zauważyłem, że gdy dziecko jest w histerii i rozrzuca przedmioty dookoła szuka kontaktu wzrokowego z rodzicem, czyli po prostu patrzy jak reagujesz. Ty nie nawiązuj tego kontaktu. Pokazujesz w ten sposób, że nie robi na Tobie wrażenia takie zachowanie.

Jeśli masz więcej dzieci, pobaw się w takim momencie z nimi. Twoje dziecko zobaczy, że bycie grzecznym to najlepsza droga do kontaktu z Tobą.

 

Dziecko w histerii może Cie zaskoczyć

Mam na myśli, że możesz usłyszeć tu słowa, których wcześniej nie słyszałeś od swojego dziecka. Gdy działania dziecka nie przynoszą mu rezultatów (Twojej uwagi) Może używać słów, których nie masz pojęcia, że je zna.

Zna te słowa i wie, że nie można ich używać, bo są to brzydkie słowa. W histerii wszystkie hamulce puszczają i jeśli słyszało wcześniej jak dorośli na siebie krzyczą używając brzydkich słów ( w telewizji również) to teraz jest moment by ich użyć pod twoim adresem. Wszystko po to, by mieć Twoja uwagę i reakcję.

Słyszałem również jak dziecko krzyczy, że źle się czuje, że się dusi a nawet skrajne przypadki: mamo ja umieram. I znów po by była reakcja.

 

Ważne!

Gdy słyszysz takie słowa, musisz mieć pewność, że to symulacja, bo zdarzają się przypadki takie jak np. bezdech.

Zawsze lepiej jest zareagować niż nie zareagować i ma się coś stać. Jeśli masz wątpliwości: reaguj i postaraj się na przyszłość uczyć zachowań dziecka.

Ty najlepiej znasz swoje dziecko, bez paniki oceń czy Twoje dziecko mówi prawdę czy nie. Jeśli nie prawdę to spokojnie powiedz: nic Ci nie jest, jak się uspokoisz to porozmawiamy. To są jednak skrajne przypadki.

Nie reagując na histerie dziecka, ono nie ma podstaw by dalej histeryzować.

Pozdrawiam

Marcin Raszka

Chcesz wiedzieć więcej?

Zajrzyj do moich bezpłatnych poradników.

Kliknij tu aby przeczytać

 

 

 

 

 

11 comments for “Histeria Dziecka

  1. joanna
    19 września 2014 at 14:36

    Bardzo dobry artykuł. Mam 3 letnie dziecko i właśnie rozpoczęło etap buntu. Jeśli czegoś nie chce, coś jest nie po jej myśli lub jej coś zakaze to zaczyna płakać. Chodź raz dziennie taka sytuacja się zdarza. Ja jestem osobą impulsywna ale i konsekwentna wiec częściej się to mnie zdarza. Ja na nią tez częściej krzyknęła. Wiem ze jest to źle bo widzę po jej zachowaniu ze przejmuje po mnie te czynność krzycząc podczas rozmawiania ze mną.

    Czytając ten artykuł przekonałam się ze jednak moja metoda nie reagowania na takie jej wrzaski jest dobra. Zaopserwowalam tez ze jak wpadnie w taki szał, wyrzuci z siebie nagromadzone emocje to potem ma lepszy chumor.

    Mam jednak jedna wątpliwości otóż moje dziecko podczas takiego napadu złości idzie zazwyczaj do mojego pokoju, zamyka drzwi i tam placze. Rzuca czym ma pod reka. Czasem je tarantula czymś. Czy w takiej sytuacji powinniśmy wejść do pokoju na sile i tam z nią siedzieć nie nawiązując kontaktu wzrokowego czy zostawić ja i czekać aż się uspokoi?

    • Marcin
      20 września 2014 at 17:55

      Poczekaj, aż się uspokoi. Jeśli wejdziesz do pokoju, nawet nie utrzymując kontaktu wzrokowego, to jest już reagowanie na na zachowanie dziecka. Niewielki ale jednak i dziecko to wyczuwa, bo w takiej histerii chodzi właśnie o reakcję rodzica. Jeśli rozrzuca przedmioty niech je później posprząta.

  2. 27 października 2014 at 15:09

    Hej Marcin, ciekawie przedstawiony temat, bo mam akurat bratanka.
    A moje pytanie jest, co w przypadku, gdy dziecko zrzuci talerz specjalnie na ziemię i go stłucze?
    Lub jeżeli się trafi w szale że zacznie coś tłuc…

    • Marcin
      27 października 2014 at 16:09

      Jeśli zrzuci talerz specjalnie na podłogę, to nie koniecznie jest wynik złych emocji, może to być, chęć zwrócenia na siebie uwagi. W obu przypadkach dziecko samo musi posprzątać po sobie. Jeśli zwraca na siebie uwagę w ten sposób, pokaż, że nie robi to na Tobie wrażenia. Jeśli dziecko jest w „szale” to już inna sytuacja. Opisałem o tym w artykule o histerii dziecka i cały rozdział w poradniku „Potężna Moc Rodzica”

  3. Mama
    30 czerwca 2015 at 18:54

    Dzisiaj mialam pierwsza taka sytuacje w zyciu ze nie uleglam, syn prawie dwulatek, histeria i krzyk nawet udawanie wymiotow, piski i lzy, przez 40minut. Siedzialam w odleglosci trzech metrow i czekalam co jakis czas wycieralam mu noc i mowilam ze jak sie uspokoi to mama przytuli. Lecz za kazdym razem gdy wyciagalam rece w jego kierunku (w odleglosci 3 metry) on w szal, chcial zebym to ja podeszla do niego i wziela na rece, nie ruszyl sie z miejsca przez ten caly czas. Niewiem czy dobrze robie..Syn jest uparty i wczesniej babcia (po ktorej teraz musze to naprawic) dawala mu wszystko co chcial i bron boze zeby dziecko zaplakalo. To jest tego wynik.. w koncu ezielam komorke i zaczelam sie nia bawic (syn to uwielbia) wiec podszedl ale tylko pp to by zobaczyc, odlozylam ja a ten znowu w ryk i od nowa.. wiec nalozylo sie. Mialam juz dosc wiec mowie ze choc do mnie zagramy na komorce, juz nie placz i przyszedl, ja odstawilam telefon przytulilam i zasnal. Nie wiem tylko czy to ostatnie warunkowanie czyli choc to zagramy bylo dobre..poprosze o komentarz

    • Marcin
      30 czerwca 2015 at 19:25

      Początek szedł Ci dobrze, ale końcówka już trochę mniej. Mały dostał nagrodę zanim się uspokoił, to Ty dałaś mu powód dla którego on do Ciebie miał przyjść, a powinno być odwrotnie, że to on ten powód powinien znaleźć. Tak naprawdę nic nie musiał robić bo dzięki telefonowi mógł zapomnieć o wszystkim i oddać się grze. Nie wiem jaki był powód histerii ale jeżeli to nie był telefon, to w ogóle nie powinnaś go wyciągać. Nagrodą za uspokojenie powinno być samo przytulenie. Nie polecam Ci też wyciągania rąk w jego kierunku w celu zachęcenia do przyjścia, dlatego że jest to Twoja reakcja. Dziecko w histerii szuka reakcji rodzica a jak uzyska jakąś drobną reakcję, będzie szukał ich więcej. Powiedz do dziecka: jak się uspokoisz to do mnie przyjdź a ja Cie przytulę. Spokojnym głosem i to wszystko, bez patrzenia i kontaktu wzrokowego. On musi sam podjąć decyzje żeby do Ciebie przyjść. Nie zachęcaj go takimi nagrodami jak tel, bo zwiększysz ryzyko, że sytuacja się powtórzy w przyszłości. Jak będzie chciał telefon to będzie wpadał w histerię, bo będzie myślał ze tak ma się zachować, by go dostać. W tej sytuacji dziecko wygrało. On musi zrozumieć, że jego histerie nie mają sensu i nic tym nie uzyska.

      • Mama
        1 lipca 2015 at 01:11

        Dzieki za odpowiedz, tak myslalam ze cis zrobilam zle. On nie dostal gry, bo prawie od razu zasnal mi na kolanach, chcialam go najpierw przytulic i potem ewentualnie pograc na telefonie. Mialam poprostu mysli ze moze on nie rozumie co sie dzieje, co ma zrobic, ze moze jest za male na takie emocje, syn nie mowi jeszcze, ale rozumie wiekszosc prostych slow. Pytanie co jesli dziecko z tego placzu zasnie (bo juz sie pokladal z placzu i zamykal oczy, jednak godzina ryku wykanczajace dla malucha) tam gdzie stal? I pytanie czy dziecko w tym wieku po godzinie histerii pamieta o co poszlo? Czy chodzi juz tylko o probe sil ktora trzeba przeczekac. I jeszcze jedno: Czy jezeli slowo „nie” kolejny raz powtarzane w tej samej sytuacji- dziecko w ryk- to czy odwracanie uwagi na cos innego todobry pomysl ?(maz tak robi, ale wydaje mi sie ze maly wtedy nie zarejestruje ze tego nie wolno i juz)

        • Marcin
          1 lipca 2015 at 07:53

          Jeśli dziecko z płaczu zaśnie, to trudno, ale będzie pamiętał że nic tym nie uzyskał. I dokładnie w histerii chodzi o próbę sił i walkę charakterów.Trzeba to przeczekać nie nie ulegać dziecku.

  4. dyna
    4 sierpnia 2015 at 22:00

    A jeśli te opisane przez Ciebie metody nie pomagaja? Od pobad trzech lat kilka razy dziennie walcze z histeriami syna. Jego złość I krzyk są straszne. W domu nie zrobi sobue krzywdy ale co robić w miejscu publicznym? Juz kilka razy mi kazano wyjsc ze sklepu czy kosciola, wyrywajac sie na chodniku prawie wpadl pod samochod, a co dzien rano przed wyjsciem do pracy nie moge sobie pozwolic na godzine bez reakcji bo musze wyjsc o konkretnej porze. No I metoda z zajeciem sie rodzenstwem skonczyla sie szpitalem dla malej corci. Mi juz rece opadaja nikt nie chce mnie zapraszać ani nawet z nim posiedziec chwile ( do tego robi ciche dowcipy gdy nikt nie widzi)

    • Marcin
      7 sierpnia 2015 at 09:55

      Każdy przypadek histerii, musi być omówiony indywidualnie. Nie ma możliwości by w kilku zdaniach omówić przypadek i nagle histeria zniknie na zawsze. Potrzeba tu trochę pracy. Jeśli mówisz że walczysz z histeriami dziecka, to nie tędy droga. Dziecko nie ustąpi pierwsze i będzie szukało innych sposobów, by zaznaczyć swoją dominacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *